Strona ta poświęcona jest członkom i przyjaciołom naszego klubu, którzy odeszli
na Wieczną Wachtę. Pozostają w naszej pamięci i wspomnieniach, bo człowiek
nie wszystek umiera.
"GENERAŁ" - ANDRZEJ KACIUBA 12.06.1950 - 23.09.2006
Cholera! "Żeby było jak kiedyś", jak... komenda dla komputera w razie
biedy - "przywracanie systemu" cholera! żeby... jak trzy tygodnie temu węzły
skrzepów wypruwać z żył, dźwigając krawężniki na groble, ścinając nielegalnie
buki, ogladając "muchową, rybną łowle" kupując srebne łyżeczki na sztuki
i... żeby Andrzej żyl!
Andrzej był zawodowym żołnierzem Wojska Polskiego.
Po przejściu na emeryturę został przewodnikiem górskim.
Przeszedł wszystkie szlaki pienińskie i beskidzkie.
Zawsze bardzo angażował się w to, co robił. Był tym, któremu
o wiele sprawniej szło wyrażanie myśli za pomocą pędzla i
ołówka, niż za pomocą słów i który bardziej cenił sprawność
niż erudycję. Ta pasja zaowocowała wielkim zbiorem
obrazów.
Jego wielką pasją było żeglarstwo.To Przyjaciel żeglarzy z
przystani Siarkopol w Polańczyku i nie tylko.
Oddał swoje życie Jezioru Solińskiemu.
Pozostał w miejscu, które tak ukochał.